Chyba muszę przestać składać deklaracje, których nie jestem w stanie spełnić. Bo obecnie naprawdę nie wywiążę się z obietnicy trzech postów w tygodniu. Zresztą, komu by się chciało czytać to tak często. Póki co wpisy będą raz w tygodniu, może częściej. Zależne to będzie od mojego czasu.
A ostatnio jest go coraz mniej i czuję się coraz bardziej przemęczona. Chyba dopadła mnie zimowa depresja, albo nie wiem co. Ale jest to coś strasznego.
I czasem mi smutno, chociaż wcale nie powinno mi tak być. A może powinno? Przecież nie można być ciągle szczęśliwym. Ostatnio optymizm chyba za często pukał do mych drzwi. Ale był fajny i zaraźliwy. Mógłby wrócić. Wierzę, że wróci. Kiedyś na pewno.
Jeszcze pięć strasznych dni i odpocznę. Nadrobię zaległości we wszystkim, spędzę czas z bliskimi, zrelaksuję się. Może nawet złapie ciut więcej oddechu niż dotychczas. Bo póki co czuję się jakbym tylko na moment wynurzała się z wody zwanej prozą życia. Ale już niedługo. Jeszcze tylko trochę.
Tęsknię, kocham, marzę, rozmyślam, stale się uczę i marudzę.
I żyję. Mimo wszystko najlepiej jak potrafię.
A dziś. Dziś jest niedziela. Dość mam tygodniowego paszczurzenia, dlatego postanowiłam zrobić sobie banalny makijaż. Oto i on :)
W sumie jest ze mną od kilku dobrych dni...
Kosmetyki, których użyłam :)
standardowo paletka ze Sleeka i MUA, mój ulubiony tusz, trzy pędzelki, korektor z Collection, puder Manhattan, eyeliner z Eveline, szminka z Rimmela 330 i Maybelline Color Tattoo 45 - Infinite White
1.
Nakładam palcem cień w kremie i zaznaczam łuk brwiowy cieniem ze Sleeka
Następnie podkreślam dolną powiekę ciemniejszym cieniem :)
I rozświetlam wewnętrzny kącik kremowym cieniem :)
2.
Później maluję prostą kreskę eyelinerem :)
3.
Tuszuję rzęsy i oko jest gotowe :)
4.
Podkreślam brwi cieniem z MUA.
5.
Zakrywam niedoskonałości i cienie pod oczami i utrwalam wszystko pudrem :)
6.
Maluję jeszcze usta...
I gotowe! :)
Ostatnio strasznie spodobały mi się takie kreski. Wcześniej malowałam sobie wywinięte, ale chyba się przestawię... Oko wygląda w nich naprawdę ładnie.
Keep calm and love lemurs <3
*especially one
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz