*cykające świerszcze*
Tak, to doskonale opisuje ostatnie czasy na tej stronie. I nie będę tego w żaden sposób komentować ;)
Ale dziś nastał ten dzień kiedy coś mnie w końcu zainspirowało. Obejrzałam TAG: Kocham jesień i doszłam do wniosku, że fajnie by było stworzyć coś takiego tutaj, nawet dla samej siebie. Pewnie w zimie pojawi się TAG: Kocham zimę itd. Bo prawda jest taka, że każda pora roku ma swoje plusy i minusy. Czyli jak wszystko w życiu </3
Okej, nie przedłużając!
1. Ulubiony produkt do ust?
Hm, to dość zabawne, ale ja przez cały rok maluję usta na dość jesienne kolory. Nie przepadam za rzucającą się w oczy fuksją, mocną czerwienią czy plastikowymi różami. Tak więc od jakiegoś czasu przemiennie na moich ustach goszczą trzy, w porywach cztery szminki. Są to kolejno:
Oraz ostatnia, o której na jakiś czas zapomniałam, a jest naprawdę świetna czyli Miss Sporty 174 Seduction. Jej niepodważalnym atutem jest cena!
2.Ulubiony lakier do paznokci?
Pierwszy z nich jest moim absolutnym faworytem przez cały rok. Ponownie nie kosztuje zbyt dużo, ma super wygodny pędzelek i naprawdę długo się utrzymuje!
Golden Rose Color Expert, 29
3. Ulubiony zapach?
4. Ulubiona świeczka?
Wszystkie świeczki i woski, jakie posiadam, mają zapach truskawki lub wiśni. Nie wiem czy to jest akurat zapach jesieni, ale to zdecydowanie mój ulubiony zapach wszech czasów.
5. Ulubiony napój na mieście?
Cokolwiek, byleby było ciepłe :)
6. Ulubiona herbata?
Zwykła, czarna. Albo z cytryną lub sokiem z aronii.
7.Ulubione akcesoria?
8. Ulubiona książka?
Hmm, nie mam takiej, którą czytałabym co jesień. Ale z jesienią kojarzą mi się na pewno "Listy na wyczerpanym papierze" czyli korespondencja Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory. A aktualnie jestem w trakcie czytania "Bikini" Janusza Leona Wiśniewskiego. No i lektur do szkoły ;)
Nie mam ulubionego filmu. Ale film, który uwielbiam oglądać w jesienne wieczory to zdecydowanie Dirty Dancing.
10. Za co lubisz jesień?
Bo wiecie... Ja to tak paradoksalnie nie przepadam za tą porą roku. Ciężko jest mi się przestawić na zimne, szare i deszczowe dni. Jestem ospała i zmęczona. Ale jest taka jedna historia, która przydarzyła mi się kilka jesieni temu i dzięki której jesień nie jest taka straszna :)
Jesień ma swój klimat. I chyba za ten klimat lubię ją najbardziej :)
A nie! Jeszcze za dynie i krem z dyni!
Keep calm and love lemurs <3




